Archiwa tagu: zmiany

Nowości i zmiany!

Ostatnimi dniami nachodzą mnie różne refleksje i przemyślenia.

Dlatego też zachodzi zmiana w moim growym świecie. Usuwam wszystkie tytuły online. Wszystkie, których nie mogę ukończyć. Po co w nie grać? Po co się denerwować? Czy coś mi to daje poza wymierną rozrywką? Po meczu w Smite czy fortnite nie ma żadnej korzyści. Jeśli przegramy mecz to nawet nie ma satysfakcji ani radości. Pomijam fakt, że tych gier nie można pauzować, więc udzielić komuś pomocy podczas meczu albo pójść do WC równa się stratami drużyny.

Lepiej przeżyć ciekawą i wciągającą historię w innej grze!

Druga zmiana to nowości na stronie. I tak już jakiś czas temu zauważyłem, że ten blog jest inny. Pisany w innym formacie i nie obdzierający tak mocno z prywatnych spraw.

Wyląduje tutaj – za jakiś czas – nowa kategoria w menu. Będę pisał… Opowiadanie. Podzielone na rozdziały, wrzucane raz na jakiś czas. Fanfiki. O fabule nic więcej nie powiem. Na razie to tylko zarys. 😉

Choćby nie wiem jak źle szło mi te pisanie – i tak będę to kontynuować. Wiecie czemu? Bo mój 999 rozdział będzie na pewno lepiej napisany niż 1 czy 2. Czyli czegoś mnie to nauczy. Warto!

Cóż.. a jeśli i Ciebie zainteresuje Drogi Czytelniku to tym bardziej! 🙂

Kolejna nowością jaką planuje zrobić jest podstrona KARTA GRACZA, gdzie na bieżąco (raz na tydzień) będę aktualizował informację nt. w co i ile gram 😉 .

Reklamy

27.04.2019 | !Czas na zmiany!

Witajcie w ten słoneczny sobotni poranek. Wita Was MonieK!
Jak się macie? Jakie macie na dzisiaj plany?

Ja zamierzam zrobić piknik na kocu w domu, przy otwartych oknach. Taki dziwaczny pomysł dla Myszki jak przyjdzie z pracy. W takich klimatach zjemy obiadek. Przy muzyce albo jakimś filmie. Później spacer, może czerwone wino. Taka odskocznia. Kto powiedział, że musimy jeść przy stole? 😉

[…]

Właśnie zaparza mi się zupka chińska (śniadanko na szybko). Dzisiaj nie ma czasu na to tamto! Jestem w trakcie zmywania naczyń (wyskoczyłem na chwilę, aby napisać 😛 ). Zjem i lecę obierać ziemniaki. Potem wytrzeć kurze i odkurzyć całą chałupkę. Jak pozwoli czas i chęci to umyję jeszcze okna, ale może zostawię to na jutro. A no tak! Jeszcze muszę wyjść z domu i kupić zdrapki (3x 2zł). Może coś się trafi? Na pewno o tym napiszę! 😉 I chleb się kończy. Trzeba dokupić z dwa albo jeden.

[…]

W tytule napisałem, że czas na zmiany? Bo i tak jest. I tak będzie. To już się dzieje! Żeby do tego doszło, musimy się cofnąć rok temu… Gdzie poszedłem na stancję. Swoją pierwszą. Przez tamten cały rok kupiłem tylko jedną grę (Rise of the Tomb Raider w promocji za 40zł; z czego 25zł oddał mi brat. Wyszło 15zł). Tak, większość roku grałem w darmówki. Przede wszystkim w Gems of War (polecam!). W tym roku dzieje się źle. Powiem szczerze: BARDZO ŹLE. Mam bardzo duże (ogromne!) ciśnienie na kupowanie gier. Nie wiem skąd się to wzięło. Po prostu. Do tego kupiłem na raty NintendoSwitch. Nie żałuję tego, no ale… To zawsze -90,1zł z moich przyjemności co miesiąc (a mamy ich 200zł/msc).

Wiecie co postanowiłem? Będę z tym walczył! Z zakupoholizmem growym. W tamtym roku dałem radę to i w tym dam. Nie muszę nic kupować, żeby się dobrze bawić. Wystarczy mi PlaystationPlus. Abonament od Sony, który za ok 240zł / rok udostępnia Nam 24 gry na PS4. 2 gry co miesiąc. Mogę grać i w to co dadzą. 🙂 Zaoszczędzone pieniążki chciałbym na chwilę obecną odkładać, aczkolwiek kto wie… Od razu zaznaczam, że nie zrywam z kupowaniem gier całkowicie. Po prostu nie będę tego robić co miesiąc. Może co 3,5, może na chwilę od tego odpocznę.
Do tego wszystkiego chcę je lekko ograniczyć. Nigdy z tego całkowicie nie zrezygnuje. Nie będę hipokrytą. Gry od zawsze mi towarzyszyły. To część mojego życia. To część mnie. Jeśli się od nich odwrócę, odwrócę się po części od samego siebie. Będę żyć w przekłamaniu. A tego nie chcę. Po prostu czasami przeginać z ilością grania. Dlatego też wprowadzam sobie limit max. 2 godzin / dzień. Aczkolwiek czasami nie będę grał w ogóle (np. wczoraj tego nie zrobiłem).

Dlaczego to robię?

Za 147 dni biorę ślub. Po ślubie – jak to w życiu. Więcej obowiązków, więcej rodziny, więcej… Nas. A może powiększy mi się rodzina? 🙂 Wtedy w ogóle nie będę mieć czasu dla siebie. Jestem tego świadomy. Dlatego lepiej teraz walczyć – małymi kroczkami – niż później jednym wielkim.

Mój zakup, o którym wspomniałem w ostatnim wpisie, jest ściśle związany z moimi zmianami. Myślę, że MY NAME ZIEMOWIT będziesz zainteresowany i zadowolony 🙂

Pozdrawiam, trzymajcie się
MonieK