Archiwa tagu: MonieK

[PS4] Nowy nabytek

Doszła dzisiaj do mnie paczka z nowym nabytkiem. Bardzo niska cena gry w folii skusiła mnie spróbować.

Yonder: the cloud catcher chronicles

Za grę z dostawą zapłaciłem 25.98 zł. Promocja jakich mało! Czy się opłaci? To się okaże za jakiś czas 😉

Dodatkowy upominek

Na start chciałbym zaznaczyć, że spełniłem swoją obywatelską powinność i udałem się dzisiaj na głosowanie. I tyle. A polityka mnie średnio interesuje (prawie w ogóle 🙂 ) .

Dzisiaj – do moich rodziców – dotarł dodatkowy upominek ślubny dla Nas. Od kuzynki, która niestety nie mogła się pojawić na Naszym Ślubie.

Z informacji jakie uzyskałem okazało się, że dostaliśmy dwie książki. Jedna to książka kucharska (typowej książki kucharskiej jeszcze w sumie nie mamy), a druga to pierwsze kroki w ciąży.

Gdy tylko dostanę je w swoje ręce to pokuszę się na ich wstawienie na bloga. Zdjęcia znaczy się 🙂 .

Na dniach auto leci do blacharza. Dalsza część renowacji złomu 🙂 . A może już nie takie złomu jak się wydawało…?

W najbliższym czasie dotrze do mnie „nowa gra”, którą zamówiłem. Zakupiona w okazjonalnej cenie, więc nie ma tragedii. Jest tylko jeden problem. Całkiem niedawno – bo jakieś 3 godziny temu – zaczęły napływać mnie myśli „A może jednak przestać grać…?”.

trzymajcie się, cze 😉

Edit. Dodaje zdjęcia. 🙂

[PS4] LEGO Harry Potter 1-4 – Skaner Mońka

Wydana w 2010 roku gra LEGO pojawiła się na poprzedniej generacji konsol i przeniosła nas do magicznego świata czarodziejów.

Dopiero teraz – w 2019 roku – w moje ręce wpadła LEGO Harry Potter Collection na PlayStation 4 zawierająca dwie klockowe części: 1-4 oraz 5-7. W tym artykule zajmę się częścią pierwszą, jednak myślę, że między częściami większych różnic nie będzie. Jak to w grach LEGO bywa.

Historia opiera się na pierwszych czterech częściach filmu: Kamień Filozoficzny, Komnata Tajemnic, Więzień Azkabanu oraz Czara Ognia.

LEGO® Harry Potter™ Collection_20190928163956

Gra to typowa przychodówka ze sterowaniem 2.5D. Do dyspozycji mamy wiele zamkniętych poziomów, część z nich jest w formie 2D. W między czasie możemy pobiegać po Hogwarcie szukając znajdziek. A właśnie! Tych jest cała masa i nie zawsze możemy je wszystkie odkryć za pierwszym razem. Niektórych czarów uczymy się dopiero wraz z postępem w grze. Co pozwala nam wrócić do wcześniejszej lokacji i odblokować wcześniej niedostępne miejsce.

LEGO® Harry Potter™ Collection_20191009184631

Jak to w grach LEGO bywa, możemy grać w dwie osoby na jednej konsoli. Razem z żoną bawiliśmy się całkiem dobrze (chociaż Myszce niespecjalnie to przypadło do gustu).

Każdy poziom to wiele biegania, zbierania klocków i rozwiązywania prostych łamigłówek.

Nie ma tutaj przemocy. Wszystko jest zrobione w sposób prześmiewczy. Największym atutem gry, są przerywniki filmowe. Postacie nie wydają z siebie żadnych wyrazów, a i tak – przez ich zachowanie – byłem w stanie domyślić się o co chodzi. Myślę, że nawet osoby nie znające historii Harry’ego Pottera zrozumieją

LEGO® Harry Potter™ Collection_20191009184636

Muszę przyznać, że jedyną rzeczą, która w tej grze mnie irytowała było wysypywanie się tytułu do menu głównego konsoli. Niestety, autosave działał tylko i wyłącznie po zakończeniu poziomu. Te – często – przechodzi się nawet w kilkadziesiąt minut. Gdy wyskoczy błąd podczas finałowej walki i całą sekwencję musisz przechodzić raz jeszcze… Uczucie bezcenne!

[FINANSE] SIERPIEŃ 2019

Witam Was w kolejnym już miesiącu.

Ależ ten czas szybko leci. Wydaje mi się, jakbym wczoraj pisał podsumowanie miesiąca LIPIEC. A tu już pora zrobić kolejne zestawienie! Tym razem zamierzam napisać trochę bardziej szczegółowo (pomijając grafikę z wykresem).

A więc zaczynamy!

Rzeczywisty przychód: 5694,38 (wypłata moja + Myszki + pewna suma jako wcześniejszy prezent WESELNY + 243zł ze sprzedaży ALLEGRO – już po odjęciu podatku ALL).

Rzeczywiste wydatki: 4654,28
w skład czego wchodzi:
– Jedzenie dom: 288,93 zł
– Jedzenie miasto: 73,00 zł
– jedzenie praca: 38,00 zł
– Alkohol: 45,12 zł
– Słodycze / przekąski: 81,11 zł
– Napoje / Wody: 40,91 zł
– Mieszkanie (rachunki + wyposażenie): 1 012,68 zł
– Samochód: 136,88 zł
– Internet / Telefony / Netflix: 113,00 zł
– Ciąża i inne leki: 142,98 zł
– Ubrania / dodatki / buty: 342,17 zł
– Kosmetyki Paweł: 15,39 zł
– Kosmetyki Myszka: 43,38 zł
– Ja Fryzjer: 20,00 zł
– Chemia: 8,98 zł
– Higiena: 33,45 zł
– Czasopisma: 51,95 zł (WOW 😛 )
– Lotto: 37 zł (z czego tylko 2 zł wygrane 😛 )
– Prezenty: 26,80 zł
– Składki praca: 10 zł
– Sprzęt RTV: 736,38 zł (PHILLIPS ONEBLADE + TABLET)
– Inne: 8 zł
– Pożyczka: 400,00 zł
– Rośliny: 13,86 zł
– Wydatki Weselne: 939,31 zł

Tak to wszystko wyglądało. Ale się rozpisałem 😀 .

A jak u Was? 😉
We wrześniu będzie jeszcze goręcej!

Trzymajcie się, cześć! 😉

Stare-nowe czasy

Ufff… Co za dłuuuugi, wolny weekend!

Już dawno się tak nie czułem. Już dawno nie robiłem takiego MARATONU grania!

Zacząłem grać ok 8:20~~, a skończyłem 14:30! Dwie godziny w DaysGONE, a później wspólne granie i gadanie na mikrofonie z kumplem z Anglii – w Neverwinter.
Ten maraton mnie jednocześnie zmęczył oraz odprężył i zrelaksował jak nigdy wcześniej.

Przy okazji sobie trochę pogadaliśmy. Resztę dnia w jako-taki sposób przebimbałem, nie robiąc za wiele.

A następny wpis poświęcę przyszłej generacji, moim nadziejom i lękom…

A ja płynę, płynę…!

W końcu. Po 14 [!] miesiącach przerwy pojechaliśmy ponownie na Termy Warmińskie [Lidzbark-Warmiński].

Wyszło cholernie drogo i mimo, że czekałem na to bardzo długo. Żeby w końcu iść tam popływać… To nie wiem czy jestem w pełni usatysfakcjonowany z wyjazdu.

Dlaczego?

Bilety. Za dwie osoby dorosłe (po 2 godziny każda) zapłaciliśmy 88 zł. 44 zł za osobę = 22 zł / h.
No wiecie… U Nas – w mieście – jest basen otwarty (na powietrzu). Może nie takie standardy, ale cena to 5 zł/h. Przebitka jest ogromna…
Do tego trzeba doliczyć paliwo. Kilkadziesiąt złotych. I jedzenie…

Wiadomo, że po basenie chce się jeść. Już w połowie czasu byliśmy głodni jak wilki. Można było zrobić kanapki. Ale po co?
Na jedzenie wydaliśmy 48zł. Ziemniaki (narzeczona warzywa na patelnie) + surówki + wielki kotlet mielony (JA) / ryba coś a’la dorsz (NARZECZONA).

Ogólnie koszta ok 170zł~ za wypad. Dużo? Mało?

Myślę, że raz na miesiąc / dwa można zaszaleć. 😉

Dzisiaj kolejny dzień wolny. Wiecie… Mam wolny 4-dniowy weekend 😉 .

A była taka mała…!

W tym tygodniu jest specjalne święto. Moja MAŁA bratanica (a zarazem chrześniaczka), która jeszcze niedawno brudziła pampersy (pamiętam jak dziś!) kończy wchodzi w liczbę dwucyfrową. Staje się nastolatką. Ale ten czas leci, nie?

To bardzo ciężka sprawa. Dla mnie i Myszki. Kompletnie nie mieliśmy bladego pojęcia co w takim wieku – dla 10 latki – można kupić w prezencie. Przecież to już prawie nie dziecko?! Zabawki? Już nie tak jak kiedyś. Ciuch? Czy byłaby z tego zadowolona? I wiele innych pytań, na które nie mogliśmy udzielić jednoznacznej odpowiedzi.
W pewnym momencie postanowiłem podjąć męską decyzję: CO KUPIMY TO KUPIMY. Będzie się z tego cieszyć albo i nie. Trafimy albo i nie. Po prostu: zadecydować, kupić, za dużo nie myśleć.

W taki oto sposób wybór padł na poniższe artykuły.

Prezent dla Bratanicy na 10-latek 🙂 Książki, książeczki, czytadełka…

Do tego dokupimy to, co większość dzieci w tym wieku lubi najbardziej: troszkę (tak symbolicznie) niezdrowego jedzenia typu słodycze i słone przekąski.

Ktoś może powie, że to niewiele? Ja powiem, że liczy się pamięć i gest, a nie sumaryczna cena prezentu, która swoją drogą nie jest tutaj mała, bo te „książeczki” w księgarni swoje kosztowały.
Nie zapominajmy też, że niecały miesiąc temu miała komunie, więc już swoje finanse dostała.

A nas czeka wesele, o którym w następnym wpisie już jutro.

A Wy jakie pomysły macie na prezenty dla dzieci? Tylko proszę Was, nie mówcie, że elektronika 😛 .

Tymczasem trzymajcie się, cześć! 😉