Archiwum kategorii: Uncategorized

16 października 2018

07:50

Znowu siedzę w aucie. Przed pracą. Znowu mam okropny humor. Przez tą pracę czy ogólnie przez to, że nie ma *** a ja nie siedzę za wygodnym biurkiem? Nie wiem…

Dzisiaj mam ostatni dzień umowy. Czeka mnie podpisanie nowej. Wcale nie robię tego z radością.

21:33

Stało się. Nie przedłużyłem umowy. Kolejna praca z miesięcznym stażem. Kolejne miejsce, gdzie poczułem, że to nie jest dla mnie. Czy już wszystko będzie nie dla mnie? Czy w końcu znajdę swoje miejsce…?

21:34

Mam nadzieję, że szybko znajdę pracę. Rezygnacja miała poprawić mi humor. Tak się nie stało. W głowie mi tylko to a co jeśli nie znajdę pracy i oboje będziemy bez? No i siedzi mi to na psychice, że jeśli będziemy musieli zrezygnować ze stancji ze względu na finanse, będę się czuł winny. Bardzo.

11 października 2018

16:31

Pomysł ze sprzedażą Playstation VR przepadł. Koniec końców kupiliśmy jeszcze jedną różdżkę (MOVE) i zamierzam korzystać z gogli w mniejszym lub większym stopniu.

19:20

Zauważyłem, że ten Pamiętnik jest inny. A może to JA już jestem inny…? Anonimowy w swoim Pamiętniku bardzo dużo wpisów (jak nie wszystkie) poświęcał swojej pracy. Znowu muszę tu wspomnieć, że żałuję, iż nie mam tego bloga i już tych wpisów.
Teraz tak nie jest. O obecnej pracy nawet nie myślę, żeby tu każdego dnia się jakoś mocno rozpisywać. Może to także dlatego, że zmieniły się moje priorytety w życiu. Że praca już nim nie jest. Tylko moje życie z Myszką. Wspólne problemy, radości, smutki i szczęścia…?

10 października 2018

07:50

Niby dzień wypłaty, a wcale nie mam super humoru. Jestem przygnębiony, zdemotywowany i bez chęci do działania. Eh… Jak ja marzę o pracy na zmianę ośmiogodzinną.

21:46

No i takie nastawienie i ponury humoru zostały ze mną przez pół dnia. Byłem naprawdę wkurwiony. Z nienawiścią. Z beznadzieją. Z ochotą złożenia wypowiedzenia. Poważnie!

Po jakimś czasie zapomniałem o tym i jakoś zleciało do końca dnia. Dostałem 812 zł z tej pracy.

I od jakiegoś czasu zastanawiam się nad sprzedażą gogli VR. Dodatkowo zastanawiam się co bym za to sobie kupił. Hmmm…?

9 października 2018

17:27

Kolejny przelew na konto. 797 zł z groszami. Meble produkcyjne. Jestem lekko zawiedziony. Wcześniej za 11 dni dostałem 764 + 34. Teraz za 16 dni mniej…?

Postanowiłem… Odrzucić od siebie myśli o nowym laptopie. Jasne, fajnie byłoby mieć taki sprzęt. Jednak ile musiałbym przeznaczyć na niego pieniędzy, żeby mieć lepszy sprzęt niż ten który obecnie mam? Już lepiej, w przyszłości na swoim mieszkaniu, zainwestować w zmiany w obecnym komputerze.

Tymczasem niech te pieniądze rosną w siłę na koncie!

22 września 2018

22:00

Kolejna 12stka za mną. 
Rano Myszka odwiozła mnie do pracy, a po wszystkim odebrała. Po raz kolejny poczułem jakaś kulę smutku w serduchu, gdy z rana wysiadałem z auta z myślami, że nie będziemy się wiedzieć przez najbliższe kilkanaście godzin. W dalszym ciągu mam mieszane uczucia, jeśli chodzi o pracę. Niby mi się nie podoba. Niby mam dość tej roboty i z chęcią bym poszedł do jakiegoś spożywczaka. Z drugiej strony podoba mi się na tyle, bym miał jakieś wątpliwości czy w przyszłości będę chciał zmienić pracę. Najbardziej irytuje mnie fakt, że muszę pytać się innych pracowników – Mateusza czy Bogdana – czy to mamy czy tamto mamy, gdzie to leży i o co chodzi. Klienci myślą, że jesteśmy fachowcami i wszystko wiemy i w każdej sprawie doradzimy. Ja na pewno nie jestem i nigdy nie będę… Najtrudniej mi doradzać pod kątem hydrauliki. Rury, spławiki, spłuczki.

[…]

Sprzedałem dziś kilka sztuk sedesów. Po raz pierwszy. Obawiałem się tego, ale nie było tak źle. Do tego jeden boiler i zlew. Nie mam pojęcia jak długo tu będę pracować, ale przynajmniej wiem, że trochę wiedzy z tej pracy wyniosę.

[…]

Dzisiaj potwierdziły się po części plotki, że Tesco idzie w stan likwidacji. Po części, bo dowiedziałem się, że redukują etaty i zwalniają pracowników z kilkumiesięcznym stażem. Chyba nie ma co liczyć na to, że oferta pracy w Tesco, do której wysłała Myszka CV będzie dalej aktualny…?
Autor: Anonimowy Pamiętnik o 10:20 Brak komentarzy: 

pią

Chciałem od razu napisać, że wczoraj był pierwszy dzień od jakiegoś czasu, gdzie nie napisałem ani słowa w Pamiętniku. A tu cofam się o jeden dzień dalej i widzę, że coś tam skrobałem idąc do pracy. Hehe. […] O dziwo – w pracy – nie dłużyło się aż tak bardzo, jak sobie to wyobrażałem. Było długo, ale znośnie. Zobaczymy jak długo będę w stanie to wszystko tolerować. Bo wiesz co, Drogi Pamiętniku? W tej pracy nie jest najgorsze to, że trzeba wykładać towar, że się pracuje 12 godzin. Tylko pomoc klientom. A przez wczorajszy dzień tych pytań i próśb była cała masa. […] Niestety dla Mojej Myszki w spożywczym nie wyszło. Mają tam jakiś chory system pracy. Wolę w to tu nie wnikać. Wysłaliśmy wczoraj jej CV do Pepco, Tesco i Polomarketu. Może skąś się odezwą…?

11:47

Przeglądam stancje na wynajem i sprzedaż mieszkań. O ile na te drugie nie mogę ostrzyć sobie zębów ze względu na brak gotówki, o tyle zmiana stancji byłaby czymś bardzo pozytywnym. Jedna zdawała się interesująca, tylko że oszczędność na rachunkach wynosiłaby jedynie 120zł. Nie jestem pewny czy się opłaca fatygować. Nawet biorąc pod uwagę, że mieszkanie jest w centrum miasta…

20:32

Kolejny dzień wolnego dobiega końca. Czas obejrzeć ostatnią część Harry’ego Pottera i spać.