Archiwum kategorii: Uncategorized

Wsparcie

Chciałem podziękować dla Ziemowita, który zdecydował się wesprzeć blog niewielką kwotą. Pieniądze zostają zamrożone i przeznaczone na – w przyszłości – rozwój stron.

Serdecznie dziękuję i zapraszam na blog Ziemowita Droga do Sukcesu. Link po prawej stronie 😉

Zmiany na stronie

Chyba nie do końca ogarniam ten wordpress. A może to ograniczenia darmowego konta?

Niby wybrałem motyw, który obsługuje aż do 3 kolumn, a jak widzicie, mam tylko jedną – wpis. Poustawiałem żeby po bokach był kalendarz czy inne pierdółki, a wszystko ląduje na samym dnie strony.

Też tak macie? Znany problem?

26 października 2018

08:36

Zarejestrowałem się w Urzędzie Pracy. Zasiłek został przyznany. Jest git. Chociaż musiałem dwa razy ich odwiedzić, ze względu na to, że zapomniałem dowodu osobistego i musiałem się po niego wrócić .

Jeszcze chwilę posiedzę i muszę się zbierać na rozmowę. Zobaczymy jak to będzie.

22:05

Rozmowa minęła… Szybko. Bardzo szybko. Wszystko miało trwać około 20 minut, a wypuścili mnie już po pięciu. Nie byłem zadowolony z jej przebiegu. Odniosłem wrażenie, że poniosłem porażkę. Do tego wszystkiego była duża ilość kandydatów. Żeby tego było mało: wystawili ponownie ogłoszenie. Co to znaczy? Zapewne tyle, że nikt się nie dostał do drugiego etapu, który odbędzie się za cztery dni.
Nie nastawiam się już na tą robotę…

[…]

Kolega przesłał mi ciekawą ofertę stancji. Około 500 złotych oszczędności względem obecnej! W poniedziałek idziemy na oględziny. Może coś z tego wyjdzie…?

24 października 2018

13:07

Na sam początek dnia wkurwili mnie konkretnie w Urzędzie Pracy. Nie mogę się zarejestrować. Do tego niebawem minie czas, po którym przepadnie mi zasiłek.

[…]

Pojawiła się oferta pracy jako Konsultant w salonie sieci Play. Nie za bardzo widzi mi się tam pracować, ale może to być lepsze niż cokolwiek innego w chwili obecnej? Do Media Expert mogę i rok czekać i się nie odezwą. A kto powiedział, że właśnie tam będzie mi się podobać…?

Zawarłem umowę z Myszką. Złożę CV do Play, jeśli ona złoży do sklepu mięsnego jako sprzedawca. Czas podjąć wyzwanie!

23 października 2018

14:00

Od rana – za oknem – panuje szklana pogoda: jest szaro i pada deszcz. Pojechaliśmy tylko po śniadaniu do Tesco na większe zakupy i wróciliśmy do domu. Już chyba dzisiaj nigdzie nie wyjdziemy.

Co jeszcze mogę napisać?

Pracy dalej nie widać na horyzoncie. Ani u mnie ani u Myszki. Automatycznie tematy zmiany stancji albo planowania ślubu są wyłączone. W sumie to większość planów czy tematów nie ma w tej chwili znaczenia. […] Październik jest kolejnym miesiącem, w którym wydajemy dość dużo. Za dużo. Został cały tydzień do końca miesiąca, a saldo wydatków sięga już prawie 3400zł. Duża suma ogólnie, szczególnie na osoby bezrobotne. Najgorsze jest to, że nie mam pojęcia gdzie zacząć oszczędzanie i cięcie kosztów. Odnoszę wrażenie, że najwięcej pożera stancja, a później samochód. Czyli nic nie da się zrobić w obecnej sytuacji. Ani z jednym ani z drugim. A będzie jeszcze ciężej…

[…]

Coraz częściej i bardziej intensywnie zastanawiam się nad postanowieniami i celami na 2019. Zostały w sumie już tylko 2 miesiące! Mało. Muszą być z głową, ale żebym był w stanie je spełnić. Chociaż… Przez dwa miesiące może się bardzo dużo zmienić. Bardzo dużo…

16:22

Hmm… Biorąc pod uwagę fakt, że mamy wspólnie około 12 tysięcy na kontach, a średnio przy normalnych wydatkach wydajemy 3000-3500 zł na miesiąc. Starczy nam pieniędzy na trzy, góra cztery miesiące życia uwzględniając maksymalne cięcia kosztów. Listopad, grudzień, styczeń… i kawałek lutego. Co daje nam prosty wynik: jeśli do grudnia nie znajdziemy oboje pracy, w styczniu trzeba wypowiedzieć stancje i zastanowić się co dalej. Moja przeprowadzka do teściów na ten moment nie ma najmniejszych szans na zrealizowanie, co wynika z tego, że w najgorszym scenariuszu każde z nas odejdzie mieszkać do swoich rodzin.

Co nie zmienia faktu, że jeśli znajdziemy pracę na ostatnią chwilę w grudniu to będę zadowolony!

Jestem świadomy faktu, że wyprawienie wesela, ślubu i całej tej „bajkowej otoczki” mieści się w kolosalnych sumach kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jedyną opcją ratunku w naszej sytuacji byłoby odłożenie całkowitej kwoty odprawki. W przeciwnym wypadku nie odłożymy tak ogromnej kwoty. A pożyczka nie wchodzi kompletnie w grę. Czy to znaczy jedno? Jeśli przeznaczymy obecne oszczędności na życie i rachunki to do wesela kościelnego nigdy nie dojdzie…?

22 października 2018

09:55

Dojechaliśmy już do Warszawy. Wyjazd był o tyle śmieszny, że budzik mieliśmy ustawiony na 3:50, gdzie wcześniej jeszcze chcieliśmy uprawiać seks, więc obstawiałem pobudkę na 3:30. Zegarek nie zadzwonił. Dopiero telefon od siostry rozbudził nas ze snu. O 5:25! To było najszybsze wyjście w moim życiu. Wskoczyłem w majtki, spodnie, bluzkę, bluzę, załatwiłem potrzeby fizjologiczne w toalecie, chwyciłem kurtkę, buty, plecak, nerkę, po czym byliśmy już w samochodzie przed domem.

18:13

Spotkaliśmy się z bratem. Poszliśmy do kina na „Pierwszy człowiek” o Neilu Armstrongu, pokręciliśmy się po Starym Mieście, odwiedziliśmy McDonald i podrzuciliśmy paczki dla mojej chorej chrześniaczki.

Właśnie jesteśmy w drodze po siostrę i wracamy do domu. W końcu. Zbyt męcząca podróż jak na jeden dzień.

22:33

Odpoczywamy w domu. Śluby od pierwszego wejrzenia, piwko i lecimy spać. Starczy na dzisiaj! 😉