Archiwum kategorii: Gry

EA Access na PS4

2 dni temu na konsoli Sony pojawił się EA Access. Cóż to takiego?

W wielkim uproszczeniu jest to usługa abonamentowa udostępniająca nam za niewielką opłatą katalog gier.

Na start dostaliśmy ponad 30 pełnych tytułów m.in. FIFY, NHL, A Way Out, Battlefield 4, Hardline, V, Unravel Two, Need For Speed (3 części), Burnout Paradise Remastered, The Sims 4 i wiele innych!

14.99zł za miesiąc.

79.99zł za rok.

Czy to wielkie pieniądze? Raczej niekoniecznie. Interes tańszy niż kupić gazetę.

Jestem skuszony i prawdopodobnie kupię na próbę na rok. 🙂

Sprawdzę co chce sprawdzić i tyle.

[PSPLUS] Lipiec 2019

W tym miesiącu lipcowej oferty PS+ znalazł się PES 2019 oraz Horizon SuperChase Turbo. Żebyście widzieli jaki stworzył się hejt na Sony…!

I wiecie co?

Wczoraj dowiedzieliśmy się, że piłka nożna wypada z obiegu. Zamiast tego wrzucają bardzo dobry tytuł nastawiony na opowieść Detroit: Become Human.

 

Z tego drugiego tytułu możecie drwić i się śmiać. Wygląda jak gra „z pegazusa”. Ale wiecie co? REWELACYJNA! Moja Narzeczona gra jak szalona. Jest czasami lepsza ode mnie. Aż strach się przyznać. JEstem z niej dumny 😛 .

NOWA GENERACJA – SMUTKI I RADOŚCI?!

Tak jak ostatnio wspomniałem, chciałbym ten post poświęcić na następną generację konsol.

Napiszę tutaj o moich obawach i przypuszczeniach.

Po pierwszego czego możemy się spodziewać po nowej generacji konsol?
Na pewno kierunku w przód pod kątem grafiki. O ile pierwsze tytuły będą tylko nieznacznie różnić się od wersji aktualnej generacji, o tyle 3-4 lata po premierze spodziewam się prawdziwych graficznych perełek, które majestatycznie będą pieścić moje oczy. Przydałby się lepszy telewizor na taką okazję, nie? 😛

SharePlay – mam nadzieję, że taka funkcja również znajdzie się w następnej konsoli Sony. Dodanie takiego magicznego przycisku na PS4 było strzałem w dziesiątkę. Każdy kto chciał i miał „w miarę dobry internet” mógł pokazać dla całego świata swoją rozgrywkę. Tylko tyle i AŻ tyle. Bez żadnych dodatkowych sprzętów. Wystarczył opcjonalnie mikrofon i kamerka.
Mam nadzieję… Liczę na to, że Sony pociągnie temat i jeszcze bardziej rozwinie streaming. Mało tego, przydałoby się więcej opcji customizacji wyglądu strimu. Jakieś dodatki, addony, cokolwiek co urozmaici dla widzów oglądanie. Wiecie… Na PC jest to bardzo rozbudowane.

PSPlus – obecne konsole przyzwyczaiły nas do jednego „chcesz grać w multi? płać”. Tego możemy być pewni – Sony I Microsoft będą kontynuować swój plan. Jednak… Czy na pewno? Już parę miesięcy temu straciliśmy gry na PS3, PSV… Cena abonamentu pomału rośnie do góry. Czy czekają nas zmiany? Boje się, że na gorsze.

O kompatybilności wstecznej pisałem już niejednokrotnie. Konsole muszą ją oferować. Nie ma innej opcji. Pytanie tylko: cyfrowo czy fizycznie także? Ze wszystkich generacji czy tylko te ostatnie?

Możemy tak gdybać i gdybać na każdy aspekt, ale jedno jest pewne. Obie firmy muszą patrzeć sobie uważnie na ręce. Nikt z nich nie może się za wcześnie wychylić ani zostać w tyle za konkurentem. Cały świat czeka na ruch Sony, aż ogłoszą następce PS4. Czy będziemy czekać do Playstation Experience w grudniu? Czy niespodzianka pojawi się wcześniej…?

Nowa generacja!

Krótko i na temat: nowa generacja została oficjalnie zapowiedziana!

W tym roku Sony zrezygnowało z targów E3 na rzecz „swojej imprezy” – zapewne Playstation Experience w grudniu. Nic straconego.

Microsoft się pojawił i tym razem pokazał klasę. MASA GIER, dużo tytułów na wyłączność i… zapowiedź nowej konsoli.

PROJEKT SCARLETT – premiera w grudniu 2020. Wiemy tylko tyle, że również skupili się – jak Sony – na szybkości wczytywania danych i usuwaniu (lub skracaniu) loadingów w grach.

Na start konsoli odbędzie się premiera HALO.

  • Zminimalizowane ekrany wczytywania
  • Technologia Zen 2/Navi
  • 4x potężniejszy od Xbox One X
  • GDDR6
  • 120 FPS
  • Wsparcie rozdzielczości 8K (HDMI 2.1)
  • Raytracing w czasie rzeczywistym
  • Nowa generacja dysków SSD, virtual RAM
  • Pełna Wsteczna Kompatybilność 

Nie wiem jak Wy, ale ja się nie mogę doczekać ruchu Sony! PS5 czekam!!

Chciałem, ale nie mogę…

Wpadłem na pomysł. Myślałem, że będzie dobry. Przeliczyłem się.

Pomyślałem, że sprzedam NintendoSwitch. Tak o. Po prostu. Przecież starczy mi jedna konsola. To na nią – PS4 – będę tworzyć kolekcję, a potem przyjdzie era na PS5.

Już miałem w swoim życiu Nintendo 3DS i mi nie podeszło. Sprzedałem. Historia lubi się powtarzać?

Problem w tym, że wystawiłem konsolę na sprzedaż. Okazuje się, że nie mogę jej sprzedać. Ludzie twierdzą, że „cena nieadekwatna do zawartości”. Tutaj pojawia się zgrzyt, bo JUŻ przy takiej cenie (na razie nie powiem ile) jestem stratny kilkaset złotych. A sprzęt ma dopiero 3 miesiące i jest na gwarancji!

Nie sprzedam jej przecież za grosze. Nie mogę pozwolić na to, żeby być nie wiadomo ile w plecy. Przecież to jest nienormalne i chore…!

PS PLUS CZERWIEC 2019

W nadchodzącej ofercie Playstation Plus dostaniemy dwie, dość dobre gry: Sonic Mania oraz Borderlands: The Handsome Collection.

Sonic Mania to totalny powrót do korzeni serii. Platformówka 2D, retro grafika (co nie wszystkich cieszy) oraz szalone tempo gry. Średnia na metacritic to aż 86!

Drugi zaś tytuł to bardzo dobry FPS z naciskiem na kooperację. Wydany za czasów PS3, teraz pojawia się ponownie w wersji odświeżonej do dzisiejszych standardów. Zestaw zawiera podstawowe wersje Borderlands 2 i Borderlands: The Pre-Sequel! oraz wszystkie DLC do obu tytułów, które zostały udostępnione do końca 2017 roku. Średnia na metacritic to 82 punkty!

Średnia wartość gier w PSStore – 373,00 zł

Gry dostępne od 4 czerwca.

Moim zdaniem nie jest źle, ale zawsze może być lepiej. Gry trzymają poziom, jednak czy są to gry właśnie dla mnie…? 😉

A Wy co o nich myślicie?

[NS] Super Mario Odyssey

Najnowsze wydanie kultowego już Mariana wylądowało w ostatniej odsłonie na Nintendo Switch.

W wielu recenzjach można się spotkać z ocenami 9, 9+ oraz 10/10. Czy warto kupić Pstryka tylko dla tej jednej gry? Czy jest bliska tytułu idealnej platformówki?

Tradycyjnie w grze wcielamy się w wąsatego hydraulika imieniem Mario. Główny cel gry? Bowser porywa księżniczkę Peach (ale z niej Picza!? 🙂 ) i postanawia wziąć z nią ślub. Naszym zadaniem jest ją uratować.

Oczywiście fabuła to tylko pretekst do całej zabawy. Mamy do czynienia tutaj z czystą platformówką najwyższych lotów, którą może zaserwować nam tylko firma Nintendo.

Nasz bohater na początku zabawy zdobywa magiczny kapelusz dzięki czemu może przejmować i kontrolować umysły niektórych przeciwników, a nawet przedmiotów. To zupełna nowość w serii, która jest świeżym spojrzeniem nie tylko na przygodę, ale na elementy logiczno-zręcznościowe.

Do zwiedzenia mamy kilkanaście pięknych półotwartych lokacji. Może nie grzeszą rozmiarami, ale za to każda mapa przedstawia inny biom, różnych przeciwników i zupełnie inne rozwiązania w rozgrywce. Jednym razem przejmujemy kontrolę nad gąsienicą, która może wydłużać swoje ciało i pokonywać przepaście, których hydraulik nie może przeskoczyć. Następnym razem jesteś śmiercionośnym pociskiem armatnim, żeby rozwalić kawałek ściany.

Do każdej mapy dostajemy się naszym balonem, który potrzebuje – jako benzyny – małych księżyców. Po odnalezieniu w danej lokacji od 5 do 20 księżyców (im dalej w las, tym więcej od nas wymagają), możemy przeskoczyć do eksploracji kolnej miejscówki.

Do finałowego starcia potrzebujemy zebrać w sumie ponad 100 księżyców. Po przejściu gry rozsypane po mapach zostają dodatkowe księżyce, które przedłużają zabawę z grą. Jest ich w sumie kilkaset! Podobno żeby zebrać je wszystkie potrzeba spędzić z grą ok 50/60 godzin.

W żadnym momencie gry się nie nudziłem. Zawsze było coś ciekawego do roboty. Zawsze znalazła się lokacja, gdzie musiałem koniecznie się dostać albo znaleźć jakieś wejście.

Czy to gra dla dzieci?

Na pierwszych mapach i kilkuletnie dziecko może się pobawić i poszukać monet. Jednakże im dalej w fabule tym trudniej. Naprawdę. Jako wieloletni gracz miałem problem z niektórymi sekwencjami zręcznościowymi. Walka z ogromnym smokiem w ruinach do łatwych też nie należy. Swoją drogą kto wymyślił taką mapę? W pewnym momencie wygląda to jak urywek Dark Souls, a smok wcale nie wywodzi się z bajkowej krainy. Raczej z czeluści piekieł! 😛

Moja siostrzenica zniechęciła się grą po pierwszym starciu z królikiem bossem. Później już tylko latała bez celu, zbierając monetki. A no właśnie! Za złote monety możemy kupić specjalne marianowe-stroje, które nie wnoszą kompletnie nic. Czysta estetyka.

Dziennik Aktywności pokazuje mi na liczniku ponad 20 godzin zabawy. Za grę zapłaciłem 150zł w stanie bardzo dobrym, lecz używanym. Do gry raczej mnie nie ciągnie. Co miałem zobaczyć to zobaczyłem. Pudełko stoi na półce i… Będzie tak stało. Ewentualnie je sprzedam za taką samą kwotę. Taki plus gier Nintendo, które z ceny nie schodzą 🙂 .

CENA: 150 zł (w stanie używanym, lecz bdb). 20 godzin zabawy.
150 / 20 = 7,50 zł za godzinę zabawy.
Patrząc na moje stare wyliczenia to interes średni. Satysfakcjonuje mnie wynik 5zł / godzinę gry lub mniej.

WERDYKT:
Super Mario Odyssey to na pewno najlepsza platformówka w jaką grałem od lat. Żaden inny tytuł w tym gatunku nie przyciąga tak do ekranu i czasami nie relaksuje. Czasami… Bo ile razy można przechodzić tę cholerną sekwencję w kółko i w kółko? 😛
Na pewno nie jest to tytuł w 100% dla dzieci. Jeśli chciałbyś Drogi Czytelniku kupić Nintendo Switch tylko i wyłącznie dla trójwymiarowego hydraulika to mocno się zastanów. Inaczej będziesz zawiedzony. Ja oczekiwałem czegoś… CZEGOŚ.

Gra na mocne 8+/10. Zabrakło mi w grze TEGO CZEGOŚ co przyciąga do ekranu nawet po przejściu fabuły.

Aha, byłbym zapomniał!
Wydając opinię na temat gry na NS wypadałoby wspomnieć o trybie współpracy.
Mogą tutaj grać dwie osoby na jednym ekranie i to przy pomocy jednej pary kontrolerów joycon, ale tak naprawdę ten tryb jest wrzucony tutaj na siłę.
Jedna postać kontroluje magiczny kapelusz, a druga Mario. Czapka może przejmować kontrolę nad innymi, zbierać monetki i bić przeciwników, a ten drugi może tylko chodzić, skakać i ruszać kamerą. A no tak. Żeby ruszyć kamerą trzeba przytrzymać odpowiedni przycisk i dopiero ruszyć gałką. Nie można się wtedy poruszać. Średnio wygodne rozwiązanie (mówię o trybie współpracy dla 2 graczy).