Design a site like this with WordPress.com
Get started

10 marca 2020 Koronawirus

Jeszcze wczoraj sam się śmiałem z ludzi, którzy robią zakupy „na zapas” przed wirusem. Dzisiaj już nie jest mi do śmiechu. Dzisiaj sam wydałem prawie 300 zł na żywność i chemię. Skąd taka zmiana?

Po pierwsze niedaleko mojego miasta jest facet, który przyfrunął z Niemiec z gorączką. Zero kontroli na granicy, więc nie było problemu. Sanepid po zgłoszeniu przypadku NIE ZROBIŁ NIC. Zalecają zostać w domu i kontrolować gorączkę. Za 14 dni się odezwać..

Mężczyzna miał pośredni kontakt z moim miejscem pracy… I tutaj się śmiechy kończą. Burmistrz miasta zwołuje nagle zebranie, może zamkną szkoły? W najgorszym wypadku całe miasto pójdzie w kwarantannę.

To już nie jest śmieszne. Nie boję się wirusa, bo u młodych jest praktycznie zerowa umieralność. Boję się ludzi, którzy zaczną panikować. Boje się, że pójdę do sklepu i nie będzie tam nic. Pustr półki. To się już dzieje, wiecie o tym?

Boję się o moich rodziców. To osoby w podeszłym wieku i nie zrozumieją, żeby nie iść do kościoła albo dużego marketu. Boję się o pracę. O żonę. O dziecko…

Swoją drogą 2 dni temu minął termin porodu. Czekamy jak na igłach…

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

%d bloggers like this: