6 days…

Tak. Tyle zostało.

Dzisiaj miał być początek końca. Raz: byliśmy u ostatniej – przedślubnej – spowiedzi. Dwa: misja oklejanie butelek weselnych.

Spowiedź była okej, u tego samego księdza co ostatnio. A jeśli chodzi o misję… Niewypał.

Okazało się, że butelki od wódki nie są okrągłe, tylko spłaszczone. W związku z tym naklejki się totalnie nie trzymały. Marszczyły się i wyglądały jak szrot. Czyli zostajemy bez nalepek. Szkoda.. Były śmieszne i fajne. Poza tym wydaliśmy na nie prawie 50zł.

Zaczynają się rzeczy pod górkę…?

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s

Create your website at WordPress.com
Get started
%d bloggers like this: