A ja idę, idę…

Auto w dalszym ciągu nie naprawione. Trochę liczyłem, że wczoraj otrzymam telefon. Za oknem szaro, zimno i ponuro. W sumie w domu także się chłodno robi.. Kolejne osoby potwierdzają przybycie na ślub. Zostało 73 dni. Coraz bliżej, coraz bliżej… Wczoraj był dzień wypłaty. I wiecie co? Dziwna sytuacja. Ostatnio w pracy była jakaś jazda zContinue reading “A ja idę, idę…”

Create your website at WordPress.com
Get started