Archiwum dnia: 23/06/2019

A ja płynę, płynę…!

W końcu. Po 14 [!] miesiącach przerwy pojechaliśmy ponownie na Termy Warmińskie [Lidzbark-Warmiński].

Wyszło cholernie drogo i mimo, że czekałem na to bardzo długo. Żeby w końcu iść tam popływać… To nie wiem czy jestem w pełni usatysfakcjonowany z wyjazdu.

Dlaczego?

Bilety. Za dwie osoby dorosłe (po 2 godziny każda) zapłaciliśmy 88 zł. 44 zł za osobę = 22 zł / h.
No wiecie… U Nas – w mieście – jest basen otwarty (na powietrzu). Może nie takie standardy, ale cena to 5 zł/h. Przebitka jest ogromna…
Do tego trzeba doliczyć paliwo. Kilkadziesiąt złotych. I jedzenie…

Wiadomo, że po basenie chce się jeść. Już w połowie czasu byliśmy głodni jak wilki. Można było zrobić kanapki. Ale po co?
Na jedzenie wydaliśmy 48zł. Ziemniaki (narzeczona warzywa na patelnie) + surówki + wielki kotlet mielony (JA) / ryba coś a’la dorsz (NARZECZONA).

Ogólnie koszta ok 170zł~ za wypad. Dużo? Mało?

Myślę, że raz na miesiąc / dwa można zaszaleć. 😉

Dzisiaj kolejny dzień wolny. Wiecie… Mam wolny 4-dniowy weekend 😉 .

Reklamy