Archiwum dnia: 12/06/2019

Wyznaczoną ścieżką do szczęścia.

Przedwczoraj byłem – po raz pierwszy w tym roku – na rowerze. Na start 15.5km. Było piekielnie gorąco, spociłem się jak świnia. Ale to nic. Mecząco i satysfakcjonująco!

Po powrocie do domu miałem wystrzał endorfin w kosmos. Szybka kąpiel i do końca dnia latałem jak nakręcony. Potrzebuję tego więcej, więcej, więcej! 😁

Reklamy