Archiwa miesięczne: Maj 2019

Przemyśleń ciąg dalszy!

Powiem szczerze – jestem w szoku! W momencie, gdy czytałem Komputerowego Ćpuna, myślałem, że przejrzałem – że zrozumiałem. Że pomogło… Pupa blada. Nic nie pomogło. Dalej to samo.

W dalszym ciągu, każdego dnia, w pracy czy po pracy, myślę tylko o tym w co nowego będę grać dzisiaj, jutro, pojutrze; co kupię następnym razem; co ściągnąć; na jakiej konsoli.

Często NIE gram. Po prostu myślę i się zastanawiam. Nie pomaga to, że czytam codziennie kawałek książki, czasopisma, czy chodzę na spacery.

Męczy mnie to.

W tamtym roku czegoś takiego nie miałem. Teraz, nagle mam. Dlaczego? Czy jest to spowodowane nadchodzącą premierą PS5?!

Jak żyć Panie Premierze? Jak żyć…?

P.S.
NIe, nie sprzedam konsoli ani TV, żeby mnie nie kusiło :P>

Reklamy

minizakupy | Wymasujesz mi głowę?!

Ostatnio skusiłem na mały zakup. Z ciekawości!

Masażer głowy, który widzicie poniżej. Wiele osób chwaliło, wiele osób uważało, że nie działa. To jak to z nim jest?

Szczerze to mam mieszane uczucia. Zapłaciłem całe 3zł (łącznie z przesyłką), więc cudów się nie spodziewałem. Po pierwsze rozstaw drucików jest zbyt mały i czasami trzeba na siłę rozciągać, żeby założyć na głowę.

Druga sprawa to to, że jest naprawdę przyjemne. Trzeba trochę pokombinować, żeby założyć, ale masowanie naprawdę jest odprężające. Testowałem na 5 osobach oraz na sobie, każdy był zdziwiony, że takie małe coś w miarę dobrze działa.

Gdyby tylko ten rozstaw był inny…

Pierwsze użycie testowanego produktu wprawiło mnie w mały szok. Miałem ciarki. Wszędzie. Na całym ciele. Jednak żadne z kolejnych użyć już ich nie przywołało z powrotem. Za każdym razem było przyjemnie, ale tylko OKEJ. Bez dodatkowych ciarek. Czy relaksuje? Nawet tak.

WARTO? Nie żałuję zakupu. To tylko 3zł z domowego budżetu.
CZY MOGĘ POLECIĆ? Tylko dla ciekawskich. Rewelacji nie ma, więc jakieś mega odprężenia się nie spodziewajcie 🙂 .

Pracowite wolne?!

Uff… Ostatni dzień wolnego spędziłem naprawdę nie leniuchując. Gruntowne porządki w domu. Dodatkowo – i ponadplanowo – ogarnięcie balkonu, wywiercenie w „suficie” otworów na haczyki (które się okazały za małe) i czeka mnie zakup łańcuszków. No na kwiaty oczywiście! 🙂
Jak już będą wisieć podzielę się z Wami zdjęciem.

Żeby tego było mało montuję siatki na oknach. Wiecie… Przeciwowadowe. Nienawidzę tego ścierwa! Nic na to nie poradzę ^^’.

Jest tak gorąco, że ledwo siedzę. Jakieś 25 stopni w cieniu. Miałem iść na miasto. Popatrzeć ciuchy i różne takie fiku-miku. Mam ostatnio chętkę na „co raz więcej ciekawych ubrań” niż „co raz więcej gier”. Ale o tych ostatnich też nie zapomnę! Co to, to nie. Mimo, że ostatnimi czasy nie mam w ogóle chęci do sięgania po gry – gdy włączę PS4, pokręcę się po menu i za chwilę wyłączę. Jednak skusiłem się na zakup w Nintendo ESHOP małego, nowego indyka, który widniał w promocji. 9,95zł, więc mnie to nie zbawi. Gra z polecenia na forum. Bardzo przyjemnie się gra. Gdy przejdę (o ile się da) lub pogram chociaż kilkanaście godzin – udzielę tu swojej opinii tradycyjnie 😉 .

21.05.19 | zakupy, zakupy…

W tym miesiącu troszeczkę poszaleliśmy. Zakupiliśmy coś, co całkowicie nie mieściło się w naszych planach. Jasne. Od ponad roku rozmawialiśmy o tym z Myszką, że dobrze byłoby go kupić. Nigdy jednak nie sprecyzowaliśmy KIEDY.

No i jest. Dysk zewnętrzny WD ELEMENTS SE 1TB. Z racji, iż dyski ostatnimi czasy poszły cenowo mocno w dół, ten model dostałem za 199zł w MediaExpert.

Po co Ci dysk? – zapytacie.

Kopia bezpieczeństwa.

Dla niektórych dokumentów, ale przede wszystkim dla naszych nagrań z kamery!

Nigdy tutaj o tym nie pisałem, ale odziedziczyłem w genach rodzinnych, kręcenie kamerą ciekawszych wydarzeń w życiu. I tak od kilkunastu, a może wręcz kilkudziesięciu [!] lat nasza biblioteka się cały czas powiększa. Z pokolenia na pokolenie. Bowiem pierwsze nagranie sięga 1988 roku!*

Coś czuję, że nagrania będą się sypać jeszcze częściej niż wcześniej. No i będzie łatwiejszy do nich dostęp. W tej chwili mam je tylko w chmurze gogle oraz na dysku PC. Kilkaset GB danych. Nie liczę kilku dysków zewnętrznych porozrzucanych po rodzinie. Tak… Taką kopie ma moja siostra z rodziną, mój brat z rodziną, moi rodzice, a część nagrań pewnie i dalsi krewni.

*Jeszcze przed tym zanim się pojawiłem na świecie. 😅

NINTENDO SWITCH – Czy warto? MOJA OPINIA

W pierwszych dniach lutego 2019 roku zakupiliśmy razem z Narzeczoną kolejną konsolę – Nintendo Switch. Korzystam ze sprzętu już ponad trzy miesiące. Czy nie żałuję? Czy było warto?

Postaram się Wam odpowiedzieć na te pytania w dalszej części tekstu 😉 .

To była bardzo spontaniczna decyzja. Co, Switch? Ciekawe opcje. Podoba mi się. Chce go mieć! Myszko, mogę kupić Nintendo? … No i mamy!

Co jest takiego fajnego w tej małej i niepozornej konsoli? HYDRYDOWOŚĆ! Chcesz pograć na fotelu albo na podwórku? Bierzesz konsolę i grasz. Masz wolny telewizor i chcesz pograć ze znajomymi? Wkładasz konsolę do stacji dokującej i gracie na TV.
Masz tylko jedną konsolę, brak dodatkowych kontrolerów, a chciałbyś pograć ze znajomymi?
Odłącz pady od konsoli, przekręć poziomo i podziel się nim! Jeden pad zmienia się w dwa mniejsze.

Czad, Rewelacja. Tak myślałem… Czy aby na pewno?

TAK!

Nie żałuję zakupu tej konsoli, gra się bardzo przyjemnie. Bateria w trybie przenośnym wytrzymuje około 5 godzin.

Niestety, ta konsola nie jest idealna.

Co mnie w niej boli? Jakie widzę wady?

  • brak gier studiów trzecich – EA GAMES – nie zrobiło bodajże ŻADNEJ gry na pstryka; UBISOFT – niby coś jest, ale ciągle mało. Brakuje mi WYŚCIGÓW: jakieś Need for Speeda albo coś w ten deseń.
  • słabej jakości wykonanie konsoli – niestety plastik, z którego wykonana jest konsola jest bardzo niskiej jakości. Bardzo dużo użytkowników zgłasza pęknięcia.
  • wysokie ceny gier – taka polityka panie prezesie. Nie ma dużo dużych i dobrych gier, więc ceny są ogromne. Saints Row 3? Port z PS3? Spoko… Sprzedajemy po 160zł chłopaki! Zelda? Jedna z lepszych gier na NS (podobno). To nic, że premiera była ponad 2 lata temu! Sprzedajmy za 250zł (w promocji 205zł!)
  • słaba dostępność niektórych gier w formie fizycznej – tym razem Nintendo kładzie bardzo duży nacisk na ESHOP.
  • brak komunikatora – niby jest, ale trzeba korzystać ze smartfona. Na co to komu?
  • NintendoSwitch Online – darmowe gry z NES. Serio? Na co to komu? Gier ONLINE jest tyle co kot napłakał. Plusem jest niska cena. (80zł / rok)
  • największy mój osobisty minus! – BRAK JAKICHKOLWIEK OSIĄGNIĘĆ / TROFEÓW! – no jak to tak? Konkurencja już dawno stworzyła swoje achievementy. Uwielbiam zdobywać pucharki. Do dzieła NINTENDO!!

Tak rzekłem. Taka moja opinia.

W skrócie?

Kupujcie i nie zastanawiajcie się! Nie czekajcie na nowsze czy chudsze wersje. Jeśli nie wiecie na co oszczędzać, to polecam Wam małą konsolkę Nintendo 😉 .

Wychowanie dziecka

Zainspirowany wpisem Ziemowita postanowiłem napisać to i owo.

Dzieci. To ciężki temat.

Ja jeszcze swoich nie mam, ale wiecie co? Krew mnie zalewa jak widzę niektóre dzieci, a w szczególności ich rodziców.

To najbardziej odpowiedzialna funkcja człowieka. Wychowywanie dziecka. Skąd dziecko na brać przykład? Przede wszystkim od rodziców czy dziadków.

Jeśli rodzic nie ma nic do przekazania dla dziecka. Jeśli nie ma pasji, hobby czy odpowiedniej osobowości i charakteru – dziecko w dużym prawdopodobieństwie może być bardzo podobne.

Jeśli ojciec jest niedorozwiniętym emocjonalnie człowiekiem ( często to widzę ) albo matka zaszła za wcześnie w niechcianą ciążę ( gdzie nie była na to gotowa ) – dziecko ma pod górkę.

Co ono temu winne? Że jej rodzice nie są gotowi przekazać odpowiednich wartości dla dziecka?

Ciekawe czy będę dobrym ojcem?

Chciałbym przekazać kiedyś dziecku wszystko co najważniejsze: zabawę, naukę, przyjemności i to, że w życiu najważniejsi są ludzie – przede wszystkim rodzina.

Jeśli Bóg pozwoli i będę kiedyś ojcem, będę inwestować w książki o wychowaniu i charakterach dzieci. Takiej wiedzy nigdy dość! Kto wie, może się przyda…?

Temat rzeka. Mógłbym pisać i pisać. Na dzisiaj starczy. Kiedyś do tego wrócimy?

A Wy co o tym myślicie? 😉