Archiwum dnia: 08/05/2019

Komputerowy Ćpun – Krzysztof Piersa

Jestem już po lekturze! Książka zakupiona 6 maja 2019 roku przeczytana …

Muszę przyznać, że wciągnęła mnie jak bagno. Autor pisze przyjemnie luźnym stylem.

Z początku opowiada o swojej historii spotkania z grami i światem komputerowym w wieku pięciu lat. Tak, przez kolejne kilkadziesiąt stron opowiada jak jego NAŁÓG i GŁÓD KOMPUTEROWY się powiększał.

W wieku 21 lat pozbył się nałogu. Przez przypadek. Nie wspomnę tutaj o nim, żeby nie spoilerować. Nakreślę tylko, że się zmienił. Jednak… po pewnym czasie okazało się, że nie czuje się z tym dobrze. Nie czuje się sobą. Jest towarzyski, dobrze się ubiera i ma dużo zajęć poza domem. JEDNAK NIE JEST SOBĄ. Odrzucił swoje prawdziwe oblicze. Nie czuje się w pełni szczęśliwy.
// swoją drogą ciągle o tym mówię! Co innego ograniczyć do minimum i korzystać z głową ze swojego hobby (bez różnicy jakiego!), a co innego odrzucić je całkowicie i udawać, że nie istnieje, że go nigdy nie było. Hobby, zainteresowania to część Nas, które towarzyszą Nam aż do śmierci! Zagłuszając je zabijamy część siebie. Oszukujemy się i zagłuszamy swoje ja. Czy to jest droga do prawdziwego szczęścia na ziemi??

Po kilku innych perypetiach nasz bohater wraca na drogę nałogowego grania. Co go ostatecznie ratuje? Inny gracz, który nie jest nałogowcem. Jest uporządkowany, kulturalny, taktowny, bardzo towarzyski, inteligentny, potrafi się wypowiedzieć na każdy temat. Kwestia silnej woli? Dobrej organizacji? Dawkowania sobie gier w odpowiedniej ilości? 🙂
„Mój współlokator pokazał mi, że można pasjonować się grami komputerowymi i zachować równowagę w życiu.”
// i właśnie do tego też dążę! 😉

Koniec końców autor przestał nałogowo grać w gry komputerowe po kilkanaście godzin. Gra maksymalnie 2 godziny dziennie, a bywa i tak, że całymi tygodniami nie włącza konsoli, bo tego nie potrzebuje. Wie jednak – i jest tego świadomy – że ten komputerowiec w nim tkwi i już zawsze będzie częścią jego osobowości.

Po więcej POLECAM każdemu przeczytać tą książkę, szczególnie Tobie Ziemowit 😉 !

Jeśli macie w swoim otoczeniu kogoś, kto lubi grać w gry. Jeśli sami lubicie lub lubiliście w nie grać. Pozycja obowiązkowa! Nie będziecie zawiedzeni 😉 !

P.S.
Tak jak myślałem – nie zaliczam się do „Komputerowego ćpuna”. Byłem nim. Wiele lat temu, w czasach szkolnych. Moim punktem kulminacyjnym i lekiem były książki… a potem obecna dziewczyna / narzeczona / przyszła żona. W tym roku moje „fju-bździu” lekko powróciło, ale dzięki tej książce znowu odzyskuję powoli kontrolę. To JA rządzę komputerem i konsolami, a nie ONE mną! 😉

Chociaż… Im dalej w las czytałem tą książkę, tym bardziej autor skłaniał się jednak do zdania ZIEMOWITA, co niestety mnie przekonało o jego *częściowej racji. 😛


Trzymajcie się, cze!

Reklamy