Archiwa miesięczne: Kwiecień 2019

30.04.19 | Detoks

To już czwarty dzień mojego growego detoksu. Czuję… Się dziwnie. Czuję, że jestem pusty. Że moje życie nie jest w pełni. Zabijam część siebie. Zabijam growe hobby. Nie wiem czy do tego do końca dopuszczę. Już od ponad 72 godzin nie włączyłem w ogóle gry. Nie wiem jak się z tym czuję. Jest dziwnie. Ale kontynuuję eksperyment.

W dalszym ciągu czekam na przesyłkę. Na paczkę, która może odmieni moje postrzeganie i rozumowanie. Jeśli nie – zapewne wrócę do gier.

Mało tego. Muszę coś tutaj napisać. Muszę się do czegoś przyznać. Dopiero teraz przyznałem się przed samym sobą i ciężko mi to zaakceptować. Nie wiem co z tym zrobić! […] Żałuję zakupu Nintendo Switch. Przynajmniej częściowo. Wiecie… To świetny sprzęt! Ale… Dwie konsole na jednego gracza.. i te gry. Nie wszystkie do mnie trafiają. A producenci wypuszczają stare hity w pełnej cenie 200zł. Wiecie czemu? Bo gracze na Switchu kupią. Kupią, bo brakuje na niego dużych gier firm trzecich.

Żałuję zakupu. Wydalem niepotrzebnie pieniądze. Mogłem inwestować w gry na PS4 i tyle.

29.04.19 | Długoterminowe zakupy w Tesco

Dokładnie tak. Parę dni temu udaliśmy się z Myszką na większe zakupy do Tesco. 185zł. Tyle pokazała kasa. Muszę zaznaczyć, że to nie tylko zakup artykułów spożywczych. To parę rzeczy do ślubu, płyn do spryskiwaczy do auta, trochę chemii i kosmetyków do domu i dla nas + jedzenie. Na „jedzenie” poszło ok 95zł.

[…]

W zakupionych przeze mnie zdrapkach za 8zł wygraliśmy tylko 2zł. No nic zdarza się. Tym czasem jestem 6zł w plecy.

Wsparcie

Chciałem podziękować dla Ziemowita, który zdecydował się wesprzeć blog niewielką kwotą. Pieniądze zostają zamrożone i przeznaczone na – w przyszłości – rozwój stron.

Serdecznie dziękuję i zapraszam na blog Ziemowita Droga do Sukcesu. Link po prawej stronie 😉

28.04.19 | Prezent dla gości?!

Nigdy bym o tym nie pomyślał. To co się teraz wyprawia… Prezenty dla gości na weselu? Może prezenty to za dużo powiedziane. UPOMINKI.

Jeszcze ponad 10 lat temu, kiedy moje rodzeństwo organizowało wesela, nie było o czymś takim głośno. Przynajmniej się nie słyszało. A teraz… W tamtym byliśmy na dwóch weselach, gdzie już takie rzeczy można było zaobserwować. Niby wszystko przyszło z zachodu. Taki trend czy coś.
Pomysł nie jest głupi. Przynajmniej w teorii. Ale tylko dla osób, którym nie szkoda pieniędzy na taki wyczyn. Biorąc pod uwagę, że będzie u Nas 100 osób: zrobić dla każdego upominek w kwocie 2zł daje nam 200zł dodatkowe wydatku weselnego. Mało? Dużo? To już zostawiam Wam do indywidualnej interpretacji.

Szczerze?

Ja bym czegoś takiego nie robił. Serio. Niech się goście cieszą, że mogą się pobawić za półdarmo (a niektórzy nawet za darmo).
Ale żyję z Myszką. Tworzymy już jedną, wspólną historię. Niebawem zaczniemy nowy rozdział w Naszym życiu. Już dawno przestałem patrzeć tylko na siebie. Trzeba też uwzględniać drugą połówkę. Jej zdanie, myśli i uczucia.

[…]

Skoro mamy zostawić dla gości jakiś upominek na talerzyku, wpadłem jakiś czas temu na pomysł podarowania zdrapek. Każdemu. Na talerzyku. Jedna, symboliczna zdrapka za 1zł. A nóż widelec może komuś się poszczęści i wygra?! 😉

A Wy co myślicie o podarunkach dla gości? Macie jakieś ciekawe pomysły?

Z racji, iż do wesela i ślubu zostało jedynie 147 dni [!!], wpisy o tej tematyce będą dość często :).

Pozdrawiam Was, trzymajcie się
Paweł (MonieK)

Zmiany na stronie

Chyba nie do końca ogarniam ten wordpress. A może to ograniczenia darmowego konta?

Niby wybrałem motyw, który obsługuje aż do 3 kolumn, a jak widzicie, mam tylko jedną – wpis. Poustawiałem żeby po bokach był kalendarz czy inne pierdółki, a wszystko ląduje na samym dnie strony.

Też tak macie? Znany problem?

27.04.2019 | !Czas na zmiany!

Witajcie w ten słoneczny sobotni poranek. Wita Was MonieK!
Jak się macie? Jakie macie na dzisiaj plany?

Ja zamierzam zrobić piknik na kocu w domu, przy otwartych oknach. Taki dziwaczny pomysł dla Myszki jak przyjdzie z pracy. W takich klimatach zjemy obiadek. Przy muzyce albo jakimś filmie. Później spacer, może czerwone wino. Taka odskocznia. Kto powiedział, że musimy jeść przy stole? 😉

[…]

Właśnie zaparza mi się zupka chińska (śniadanko na szybko). Dzisiaj nie ma czasu na to tamto! Jestem w trakcie zmywania naczyń (wyskoczyłem na chwilę, aby napisać 😛 ). Zjem i lecę obierać ziemniaki. Potem wytrzeć kurze i odkurzyć całą chałupkę. Jak pozwoli czas i chęci to umyję jeszcze okna, ale może zostawię to na jutro. A no tak! Jeszcze muszę wyjść z domu i kupić zdrapki (3x 2zł). Może coś się trafi? Na pewno o tym napiszę! 😉 I chleb się kończy. Trzeba dokupić z dwa albo jeden.

[…]

W tytule napisałem, że czas na zmiany? Bo i tak jest. I tak będzie. To już się dzieje! Żeby do tego doszło, musimy się cofnąć rok temu… Gdzie poszedłem na stancję. Swoją pierwszą. Przez tamten cały rok kupiłem tylko jedną grę (Rise of the Tomb Raider w promocji za 40zł; z czego 25zł oddał mi brat. Wyszło 15zł). Tak, większość roku grałem w darmówki. Przede wszystkim w Gems of War (polecam!). W tym roku dzieje się źle. Powiem szczerze: BARDZO ŹLE. Mam bardzo duże (ogromne!) ciśnienie na kupowanie gier. Nie wiem skąd się to wzięło. Po prostu. Do tego kupiłem na raty NintendoSwitch. Nie żałuję tego, no ale… To zawsze -90,1zł z moich przyjemności co miesiąc (a mamy ich 200zł/msc).

Wiecie co postanowiłem? Będę z tym walczył! Z zakupoholizmem growym. W tamtym roku dałem radę to i w tym dam. Nie muszę nic kupować, żeby się dobrze bawić. Wystarczy mi PlaystationPlus. Abonament od Sony, który za ok 240zł / rok udostępnia Nam 24 gry na PS4. 2 gry co miesiąc. Mogę grać i w to co dadzą. 🙂 Zaoszczędzone pieniążki chciałbym na chwilę obecną odkładać, aczkolwiek kto wie… Od razu zaznaczam, że nie zrywam z kupowaniem gier całkowicie. Po prostu nie będę tego robić co miesiąc. Może co 3,5, może na chwilę od tego odpocznę.
Do tego wszystkiego chcę je lekko ograniczyć. Nigdy z tego całkowicie nie zrezygnuje. Nie będę hipokrytą. Gry od zawsze mi towarzyszyły. To część mojego życia. To część mnie. Jeśli się od nich odwrócę, odwrócę się po części od samego siebie. Będę żyć w przekłamaniu. A tego nie chcę. Po prostu czasami przeginać z ilością grania. Dlatego też wprowadzam sobie limit max. 2 godzin / dzień. Aczkolwiek czasami nie będę grał w ogóle (np. wczoraj tego nie zrobiłem).

Dlaczego to robię?

Za 147 dni biorę ślub. Po ślubie – jak to w życiu. Więcej obowiązków, więcej rodziny, więcej… Nas. A może powiększy mi się rodzina? 🙂 Wtedy w ogóle nie będę mieć czasu dla siebie. Jestem tego świadomy. Dlatego lepiej teraz walczyć – małymi kroczkami – niż później jednym wielkim.

Mój zakup, o którym wspomniałem w ostatnim wpisie, jest ściśle związany z moimi zmianami. Myślę, że MY NAME ZIEMOWIT będziesz zainteresowany i zadowolony 🙂

Pozdrawiam, trzymajcie się
MonieK

26.04.19 | Kawał drogi!

Dzisiaj, po pracy, razem z Myszką wybraliśmy się na bardzo długi spacer. Zaprowadziłem ją do dzielnicy miasta, w której byłem tylko raz. Dzielnica na obrzeżach miasta, bardzo spokojna okolica… Wypełniona bardzo bogatymi domkami, a wręcz willami. Aż żal serce ściska skąd ludzie się dorobili takich pieniędzy? Złodzieje? Politycy? W sumie to bez różnicy. Mogę tylko popatrzeć. Chyba, że wygramy w loterii kiedyś 😀.

Ten blog będzie inny. Będzie przedstawiał moją przemianę. Może nie z wpisu na wpis, ale jak się porówna wpisy za kilka lat.. coś się zauważy. Nie chcę jeszcze tutaj o tym pisać. Jeszcze nie!

Powiem tak: raz na jakiś czas będę coś kupować i będę tutaj o tym pisać. Pierwsze zakupy już są realizowane, więc bądźcie czujni 😉 . O mojej zmianie napiszę jak przyjdzie pewien przedmiot.

Tymczasem od dzisiaj zaczynam swoją przemianę. Powoli, małymi kroczkami…

Chyba nici z moich postanowień noworocznych. Pamiętacie je?

A Wy jakie macie postanowienia na ten rok?;)