11 listopada 2018

22:48

Zakończyło się spotkanie naszych rodziców. Chyba jeszcze nigdy nie poszło mi tak w głowę. Było naprawdę spoko. Po wyjściu już moich rodziców, Myszka zaczęła temat ślubu kościelnego i wesela.

Alkohol zrobił swoje. Zacząłem rozmawiać. Dużo. Bardzo dużo. Niby dobrze, ale myślę, że było widać że robię to po części przez alkohol. Nie wiem. Średnio na ten temat to pamiętam. Chyba miałem średnie wsparcie Myszki w tym wszystkim. Gadałem jakieś głupoty odnośnie finansów weselnych, organizacji i naszych obaw. Chyba zrobiłem z siebie durnia. I tyle.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s