Archiwa miesięczne: Październik 2018

31 października 2018

21:52

Jutro podpisujemy umowę na stancji i – mam nadzieję – od razu się wprowadzamy. Spakowaliśmy już dzisiaj większość swoich rzeczy. Wyszło tego naprawdę sporo. Zostało trochę rzeczy z pokoju, kuchni, konsola z komputerem i cała łazienka.

Reklamy

30 października 2018

12:40

Właściciel obecnej stancji zdawał się być zawsze człowiekiem dobrym i bezproblemowym. Jak się okazuje tylko wtedy, gdy płaciliśmy mu kasę. Teraz cwaniaczek kombinuje co by zrobić żeby nie oddać nam kaucji. Eh…

Odbyłem rozmowę na stanowisko informatyka. Dwa tysiące na rękę. Nie jest źle jak na start. Z czasem ma być lepiej.

Sprzedałem PS VR. Cały komplet. Z kamerą, kontrolerami MOVE oraz grą. Utargowałem za to 500 zł. W zamian kupiłem… laptop. Miałem do wyboru PS Vitę albo laptop. Wybrałem to drugie (z myślą również o Myszce).

16:58

Czas rozpocząć znoszenie kartonów z piwnicy. Fakt faktem dopiero za trzy dni podpiszemy umowę na drugiej stancji, aczkolwiek już zaczynamy się przygotowywać do tej „małej” przeprowadzki.

29 października 2018

07:55

Wstaję z łóżka po 6:00 i idę w stronę łazienki. Co widzę? Śnieg za oknem. Eh… Powoli zaczyna się beznadziejna pora roku.

Odpuszczam sobie naukę programowania. Próbowałem. To nie dla mnie. Nie na ten moment. No trudno. Może coś innego wpadnie mi w oko…?

13:18

Jezu…! Co za dzień!

Najpierw – w nocy – przyśniło mi się włamanie do mieszkania. Sennik powiedział, że „w końcu rozwiążą się problemy, które od dawna zaprzątają mi głowę”. Dostanę pracę w Media Expert – myślę sobie.

[…]

Po godzinie 10 dzwoni do mnie telefon. Ale ku mojemu zaskoczeniu to nie Media. Sklep Budowlany! Dwa tygodnie temu się stamtąd zwolniłem. Kadrowa… czy chce pan zostać u nas informatykiem? Zaniemówiłem. Mówię, że nie wiem co powiedzieć. Muszę się zastanowić. Potrzebuję czasu do namysłu. Teraz jest po 13. Jakiś czas temu oddzwoniłem i zgodziłem się. To była ciężka decyzja…

17:23

Dzwonili z Media. Zaprosili mnie na drugą rozmowę kwalifikacyjną. Drugi etap. Odmówiłem. Podziękowałem. Mam nadzieję, że dobrze postępuje. Jutro idę rano do prezesa „omówić warunki zatrudnienia”.

Mało wrażeń jak na jeden dzień?

Myszka była na rozmowie w spożywczaku, ale nic konkretnego nie wyszło. Dostała zaproszenie na rozmowę do hurtowni odzieżowej i… w piątek idzie do pracy. Przyszły szef zaproponował jej o dziwo bardzo dobre warunki. 🙂

MAŁO?

Byliśmy odwiedzić ofertę stancji i doszliśmy do jednego wniosku. Mimo niższego standardu mieszkania i wyposażenia to około 500 zł oszczędności i zdecydowaliśmy się wpisać na listę chętnych. Do jutra do 12 mają dać znać kogo wybrali.

Może los w końcu się do nas uśmiechnął? Może po ciężkim okresie przyszła fala radości, szczęścia i powodzenia?

Oby!

26 października 2018

08:36

Zarejestrowałem się w Urzędzie Pracy. Zasiłek został przyznany. Jest git. Chociaż musiałem dwa razy ich odwiedzić, ze względu na to, że zapomniałem dowodu osobistego i musiałem się po niego wrócić .

Jeszcze chwilę posiedzę i muszę się zbierać na rozmowę. Zobaczymy jak to będzie.

22:05

Rozmowa minęła… Szybko. Bardzo szybko. Wszystko miało trwać około 20 minut, a wypuścili mnie już po pięciu. Nie byłem zadowolony z jej przebiegu. Odniosłem wrażenie, że poniosłem porażkę. Do tego wszystkiego była duża ilość kandydatów. Żeby tego było mało: wystawili ponownie ogłoszenie. Co to znaczy? Zapewne tyle, że nikt się nie dostał do drugiego etapu, który odbędzie się za cztery dni.
Nie nastawiam się już na tą robotę…

[…]

Kolega przesłał mi ciekawą ofertę stancji. Około 500 złotych oszczędności względem obecnej! W poniedziałek idziemy na oględziny. Może coś z tego wyjdzie…?

24 października 2018

13:07

Na sam początek dnia wkurwili mnie konkretnie w Urzędzie Pracy. Nie mogę się zarejestrować. Do tego niebawem minie czas, po którym przepadnie mi zasiłek.

[…]

Pojawiła się oferta pracy jako Konsultant w salonie sieci Play. Nie za bardzo widzi mi się tam pracować, ale może to być lepsze niż cokolwiek innego w chwili obecnej? Do Media Expert mogę i rok czekać i się nie odezwą. A kto powiedział, że właśnie tam będzie mi się podobać…?

Zawarłem umowę z Myszką. Złożę CV do Play, jeśli ona złoży do sklepu mięsnego jako sprzedawca. Czas podjąć wyzwanie!

23 października 2018

14:00

Od rana – za oknem – panuje szklana pogoda: jest szaro i pada deszcz. Pojechaliśmy tylko po śniadaniu do Tesco na większe zakupy i wróciliśmy do domu. Już chyba dzisiaj nigdzie nie wyjdziemy.

Co jeszcze mogę napisać?

Pracy dalej nie widać na horyzoncie. Ani u mnie ani u Myszki. Automatycznie tematy zmiany stancji albo planowania ślubu są wyłączone. W sumie to większość planów czy tematów nie ma w tej chwili znaczenia. […] Październik jest kolejnym miesiącem, w którym wydajemy dość dużo. Za dużo. Został cały tydzień do końca miesiąca, a saldo wydatków sięga już prawie 3400zł. Duża suma ogólnie, szczególnie na osoby bezrobotne. Najgorsze jest to, że nie mam pojęcia gdzie zacząć oszczędzanie i cięcie kosztów. Odnoszę wrażenie, że najwięcej pożera stancja, a później samochód. Czyli nic nie da się zrobić w obecnej sytuacji. Ani z jednym ani z drugim. A będzie jeszcze ciężej…

[…]

Coraz częściej i bardziej intensywnie zastanawiam się nad postanowieniami i celami na 2019. Zostały w sumie już tylko 2 miesiące! Mało. Muszą być z głową, ale żebym był w stanie je spełnić. Chociaż… Przez dwa miesiące może się bardzo dużo zmienić. Bardzo dużo…

16:22

Hmm… Biorąc pod uwagę fakt, że mamy wspólnie około 12 tysięcy na kontach, a średnio przy normalnych wydatkach wydajemy 3000-3500 zł na miesiąc. Starczy nam pieniędzy na trzy, góra cztery miesiące życia uwzględniając maksymalne cięcia kosztów. Listopad, grudzień, styczeń… i kawałek lutego. Co daje nam prosty wynik: jeśli do grudnia nie znajdziemy oboje pracy, w styczniu trzeba wypowiedzieć stancje i zastanowić się co dalej. Moja przeprowadzka do teściów na ten moment nie ma najmniejszych szans na zrealizowanie, co wynika z tego, że w najgorszym scenariuszu każde z nas odejdzie mieszkać do swoich rodzin.

Co nie zmienia faktu, że jeśli znajdziemy pracę na ostatnią chwilę w grudniu to będę zadowolony!

Jestem świadomy faktu, że wyprawienie wesela, ślubu i całej tej „bajkowej otoczki” mieści się w kolosalnych sumach kilkudziesięciu tysięcy złotych. Jedyną opcją ratunku w naszej sytuacji byłoby odłożenie całkowitej kwoty odprawki. W przeciwnym wypadku nie odłożymy tak ogromnej kwoty. A pożyczka nie wchodzi kompletnie w grę. Czy to znaczy jedno? Jeśli przeznaczymy obecne oszczędności na życie i rachunki to do wesela kościelnego nigdy nie dojdzie…?