31 sierpnia 2018

Znowu (w końcu!) nadszedł piątek i łikendzik.. Czas zapomnieć na chwilę o pracy. Odstawić ją na bok. Zostają ze mną tylko siniaki, potłuczenia i inne natarcia, gdzie te ostatnie wyglądają na rękach, jakbym wykonał nieudaną próbę podcinania sobie żył.

Przez ostatnie dwa tygodnie (te robocze) mijaliśmy się z Myszką zmianami. Muszę Wam powiedzieć, że to strasznie irytująca sprawa! Raz: ogromna tęsknota, brak tej drugiej osoby. Dwa: cisza w domu i brak chęci na cokolwiek. No i trzy: bardzo mało czasu na wspólne rozmowy. O rozrywkach nie wspominając.

[…]

Niby sobota i niedziela powinny być dniami, w które się odpoczywa. Niestety nie tym razem. Czeka Nas wesele. Moja koleżanka, z którą uczyłem się w podstawówce (w gimnazjum i średniej byliśmy klasami „obok”) bierze ślub. Średnio mi się chce na nie iść z uwagi na fakt, że oprócz jej i jeszcze jednej znajomej – nikogo nie będę tam znać. Ale będę tam z Myszką, więc w sumie tylko to się liczy. Tyle mi wystarczy do dobrej zabawy!

Swoją drogą to będzie ciekawe doświadczenie. W ciągu dwóch tygodni będziemy dwukrotnymi gośćmi weselnymi w jednej i tej samej sali weselnej. Jestem ciekawy jakie kucharze zaserwują nam jedzenie. Niestety dwa tygodnie temu rewelacji nie było.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s