Archiwum dnia: 26/08/2018

26 sierpnia 2018

Ostatnie miesiące były dla mnie (dla Nas) bardzo intensywne. W sumie to w dalszym ciągu są.
Zacząć od tego co się działo w moim życiu od zamknięcia poprzedniego Rozdziału Pamiętnika czy może pisać to co jest na bieżąco? Sam już nie wiem.

Pierwszy rozdział Pamiętnika został założony w sierpniu 2013 roku. 5 lat temu.
Wtedy też zacząłem zarabiać (nie licząc krótkiego stażu). Najpierw przepisywanie rękopisów książek na formę elektroniczną co zjadało większość mojego czasu. Pamiętam to jak dziś. Te wpisy do pamiętnika o tym, że siedzę całymi dniami i przepisuję. Warto było, bo gotówka była niezła.

Chwilę potem dostałem zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną do jednego z powstających marketów. Pamiętam jak negatywnie byłem do tego nastawiony. Miałem myśli „Oby mnie tylko nie przyjęli”.

[…]

Dzisiaj jestem już w innej pracy. Byłem zmuszony ją zmienić. Ale o tym opowiem innym razem. […]
W nowej pracy jestem piąty dzień. Świeżak, nieprawdaż? Już po drugim dniu chciałem złożyć wypowiedzenie… Mój nowy pracodawca to zakład produkcyjny. Straszna charówa fizyczna. Dźwiganie wielu kilogramów, non stop chodząc, bez chwili wytchnienia. Całkiem inne doświadczenie, do którego zdążyłem się przyzwyczaić. Za minimalną krajową oczywiście…
Mój każdy mięsień na ciele dostaje każdego dnia niezły wycisk. Nawet nie mam sił zostawać po godzinach, żeby wpadł dodatkowy grosz. Czuje się jakby mnie rozjechała jakaś ciężarówka.

Dlaczego się jeszcze nie zwolniłem?

Bo rachunki się same nie opłacą, a nie jestem pewien czy prędko znalazłbym następną pracę. Skrycie liczę też, że będę mógł wrócić do pracy w moim „poprzednim” markecie.

[…]

Pora znikać na dzisiaj. Następnym razem opiszę bardziej szczegółowo co się działo u mnie w ostatnich ośmiu miesiącach i dlaczego byłem zmuszony zmienić pracę.

Siemanko!